W potrzebie jest kilka drużyn, ale nikt nie chce pozbywać się swoich najlepszych zawodników.

Za posiłkami rozglądają się w Zielonej Górze, Rybniku, Częstochowie i Lublinie. O ile Włókniarz jest bliski porozumienia z Jasonem Doyle’m, to na przykład Stelmet Falubaz ma problem. Tym bardziej, że z zielonogórską drużyną rozstaje się Nicki Pedersen. Stelmet Falubaz szuka i próbuje. Upadł temat transferu Emila Sajfutdinowa, ale zielonogórzanie się nie zniechęcają i dalej szukają. Bo Antonio Lindbaeck nie wypełni dziury w składzie.

Stelmet Falubaz poluje na tzw. armatę. Niestety, nie ma na rynku takich zawodników. Dlatego trzeba negocjować i użyć mocnych argumentów.

ROW Rybnik bez posiłków może mieć kłopot w ekstralidze. Coraz częściej mówi się o kłopotach finansowych Stali Gorzów. Żółto-niebiescy również potrzebują wzmocnień. Jeśli jednak nie sypną kasą, to zamiast pozyskać mogą jeszcze stracić. O ile Szymon Woźniak porozumiał się z klubem, to Krzysztof Kasprzak jeszcze tego nie uczynił.

Transfer jednego mocnego zawodnika może rozruszać rynek. Czy w zimowym okienku transferowym doczekamy się jednego mocnego uderzenia, które w przyszłym roku zmieni układ sił w lidze?