Strona główna Aktualności Niedzielne kuriozum w 2. Lidze żużlowej

Niedzielne kuriozum w 2. Lidze żużlowej

-

Reklama

O godz. 11:45 miał się rozpocząć mecz pomiędzy PSŻ Poznań a Wolfe Wittstock. Tak się jednak nie stało, bo trzech zawodników zespołu gości nie miało odpowiednich licencji na start w lidze. Sędzia ogłosił walkowera 40:0 dla drużyny z Poznania.

Dla niemieckiego zespołu dzisiejszy mecz miał być debiutem w polskiej lidze żużlowej. Niestety Wolfe Wittstock nie posiadało regulaminowej liczby zawodników z licencjami. Goście otrzymali od sędziego zawodów Kacpra Bryły, czas do 11:45, aby zgłosić regulaminowy, sześcioosobowy skład na zawody w Poznaniu. Sztab szkoleniowy niemieckiej ekipy był jednak bezradny i sędzia był zmuszony ogłosić walkowera dla drużyny z Poznania.

Co ciekawe w chwili ogłoszenia decyzji sędziego trwały na obiekcie w Poznaniu trwały prace torowe. Tor został przed spotkaniem uznany za nieregulaminowy. Tym samym ludzie odpowiadający za przygotowanie toru nie popisali się, tak samo jak goście z Wittstocka.

Najbardziej w tym wszystkim żal kibiców oraz… telewizji. Przypomnijmy, że pierwszy raz w historii rozgrywki 2. Ligi żużlowej są pokazywane w telewizji przez stację Motowizja TV. Niestety takie wydarzenia, jakie miały miejsce dzisiaj nie zachęcają do oglądania żużla.

Musisz przeczytać

Bydgoszczanie tylko wąchali dym po Starcie

Start Gniezno ostatni raz wygrał ligowy mecz w Bydgoszczy 37 lat temu. Długo musiał czekać, żeby powtórzyć sukces. Ale się doczekał. Gospodarzy nic nie...