H.Skrzydlewska Orzeł Łódź zawodzi w rozgrywkach 1 Ligi Żużlowej. Po ostatniej porażce w Gdańsku, gdzie ekipie Marka Cieślaka nie udało się zdobyć żadnego punktu zespół ugrzązł na dnie tabeli i jest poważnie zagrożony spadkiem...
[ZT]30521[/ZT]
Timo Lahti, Niels Kristian Iversen, Jakub Jamróg, Tomasz Gapiński, Rune Holta, Mateusz Tonder, taką kadrą seniorów dysponuje były menadżer reprezentacji Polski, z którą święcił wiele triumfów. Cieślak oczywiście miał wpływ także na kadrę Orła. Nie przewidział jednak, że te niezłe na papierze nazwiska pojadą tak słabo. W dodatku wciąż kontuzje leczy Tomasz Gapiński, dobry duch zespołu, który w Gdańsku wspierał zespół dobrą radą. Zarówno jego rady, jak i podpowiedzi Cieślaka na niewiele się zdały.
Była to już ósma porażka drużyny, która miała namieszać w lidze. Tylko trzy wygrane mecze jak dotąd i bonus plasują Orła na dnie tabeli z dorobkiem zaledwie 7 punktów. Gdyby rozgrywki zakończyły się właśnie teraz, to Łodzianie musieliby przywitać się z 2 Ligą Żużlową.
-Zamieniłbym teraz medale i puchary zdobyte z reprezentacją Polski na utrzymanie Orła. Wciąż wszystko mamy w swoich rękach, choć wiemy, że zespół nie jedzie. Przed nami pierwszy z ważnych meczów. Przyjeżdża Poznań. Trenujemy do bólu i wykładamy wszystko co mamy najlepsze – mówi Marek Cieślak.
Na szczęście Orzeł ma w teorii korzystny układ ostatnich trzech spotkań w rundzie zasadniczej, bowiem wszystkie rozegra na łódzkiej MotoArenie. Już 9 lipca zespół z centralnej Polski podejmie mający podobne problemy wspomniany przez Cieślaka InvestHouse PSŻ Poznań. 16 lipca rywalem w domowym meczu będzie Arged Malesa Ostrów Wielkopolski, a 5 sierpnia do Łodzi zawita Abramczyk Polonia Bydgoszcz.
[ZT]30520[/ZT]
W Poznaniu i Ostrowie spokoju też nie ma. Te drużyny mogą też znaleźć się na dnie tabeli, a z drugiej strony wejść do play-off. Meczów w Łodzi nie odpuszczą. Nie odpuści też drużyna znad Brdy, która chce przystąpić do play-off z jak najlepszej pozycji. Jedno jest pewne. Do końca będzie ciekawie, bo mamy wciąż wiele niewiadomych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz