Trener reprezentacji Polski Rafał Dobrucki zgłosił nazwiska zawodników, którzy 29 lipca wystartują w finale Drużynowego Pucharu Świata we Wrocławiu. Ale nie do publicznej wiadomości.
[ZT]30644[/ZT]
- Dzisiaj jeszcze nie mogę ich ujawnić, zrobi to zapewne organizator mistrzostw. Jeszcze chwila cierpliwości i wszystko będzie wiadomo - poprosił trener Rafał Dobrucki.
- Z jazdą na motocyklu nie mam problemu, nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Co najważniejsze, wraca głód ścigania. Powinno być coraz lepiej - zapowiada Dominik Kubera.
Żużlowiec Platinum Motoru Lublin słabo zaczął finał w Pile, gdyż w pierwszym swoim starcie nie zdobył punktów. jak przyznał po zawodach, dawno nie startował na torze Polonii i nie było łatwo na pierwszy bieg, dopasować najlepsze ustawienia w motocyklu. Później było znacznie lepiej i "Domin" awansował do wyścigu dodatkowego, z którego dwóch najlepszych zawodników trafiło do wielkiego finału. Kubera w barażu zanotował defekt motocykla.
[ZT]30642[/ZT]
- Prawdopodobnie pękła rama motocykla, czyli siła rzeczy martwych. Poczułem, że coś się dzieje z motorem, nie chciałem ryzykować, żeby uszkodzenie nie doprowadziło do nieszczęścia, wypadku - powiedział Dominik Kubera.
0 0
Lepiej żeby jeździł świetny żużlowiec , bo inaczej nie zobaczę go na żywo .DPŚ tuż ,tuż do zobaczenia we Wrocławiu