Strona głównaAktualnościPytamy menadżera Wybrzeża Gdańsk o wzmocnienia na play off

Pytamy menadżera Wybrzeża Gdańsk o wzmocnienia na play off

-

Autor zdjęcia:FB/Wybrzeże Gdańsk

Rozmowa z Erykiem Jóźwiakiem – menedżerem Wybrzeża Gdańsk

Jakieś prezenty pojechały już z Gdańska do Ostrowa Wielkopolskiego, za ten mecz ostatniej kolejki?

(fot. Wybrzeże Gdańsk/Tomasz Rosochacki)

Nie, no skąd. Już teraz jakieś głosy chodzą, że a to nam Krosno pomogło, a to Ostrów za nas awansował do play off. Tylko ani Krosno, ani Ostrów tych 20 punktów w rundzie zasadniczej za nas nie zrobiły. Prezes Polonii Jerzy Kanclerz zapowiadał, że 20 punktów do awansu do czwórki wystarczy. I jak widać miał rację. My mieliśmy 20 punktów, Bydgoszcz miała punktów 17, więc awansował ten, kto miał ich więcej. Bardzo trafne prognozy pana Kanclerza.

Tak obiektywnie, to uważasz, że Wybrzeże Gdańsk jest lepszym zespołem niż Polonia Bydgoszcz?

A jak jest w tabeli? Jak spojrzymy na tabelę, to tam jest cała odpowiedź. Wybrzeże Gdańsk jest na czwartym, a Polonia Bydgoszcz na piątym miejscu po rundzie zasadniczej.

Czytaj więcej  Bartosz Smektała trenuje przed ostatnim meczem. Czy Włókniarz odpuści? [GALERIA]

Play off dla Gdańska jest i jedziemy od nowa. Każda z czterech drużyn ma te same szanse na awans do Ekstraligi?

Ale teraz wszystko gra na naszą korzyść. Startujemy do walki o awans, z pozycji najsłabszej drużyny w tym play offie. Tak wszyscy prognozują. Niektórzy mówią, że Wybrzeże to jest „papierowy tygrys”. I ja się bardzo z tego cieszę. Teraz to my możemy, a inni muszą. Jest trochę czasu, żeby popracować nad tymi naszymi brakami i na pewno będziemy to robić. Michał Gruchalski dał sygnał, że można, Piotr Gryszpiński w dwóch ostatnich meczach też był w fajnej formie. A jak czwórka naszych seniorów pojedzie swoje, to nie będziemy „gdybać”, tylko wygrywać mecze.

O wzmocnieniach na play off raczej nie ma co myśleć, bo na rynku brakuje zawodników, którzy gwarantują cokolwiek.

Reklama

Dokładnie tak. Pewnie, że można kogoś jeszcze wziąć, eksperymentować i pójść va banque, ale czy to będzie dobry ruch? Nie sądzę. Jakby do wzięcia byli jeszcze zawodnicy, którzy gwarantowaliby nam jakiekolwiek punkty, to można o tym myśleć. Ale na ten moment moim zdaniem nie ma takich zawodników. Ani na pozycję U-24, ani tym bardziej juniorów. Zobaczymy jak będzie 3 października po finale play off. Ja myślę, że to co się działo przez 14 kolejek, to już jest historia i od 5 września, zabawa zaczyna się od nowa. W tej I lidze naprawdę może się wszystko wydarzyć. Proszę spojrzeć, że przez cały sezon zasadniczy nikt nie miał kompletu zwycięstw na swoim torze. Nie ma takiej drużyny. To pokazuje, że liga jest zwariowana. Aczkolwiek na pewno Ostrów jest jednym z faworytów, do tego, żeby w tym finale pojechać.

Reklama
- Advertisment -

Must Read

Po bolesnym laniu pomoże „Diabłom”?

Niemiecki pierwszoligowiec z Landshut przegrał w Gnieźnie różnicą aż 14 punktów. Dotkliwa porażka zabolała. Jak się okazało, był to ostatni dzwonek na ratowanie sytuacji....