Strona główna Aktualności ROW Rybnik ze składem, ale bez trenera

ROW Rybnik ze składem, ale bez trenera

-

Dzisiaj mają się spotkać prezes ROW Rybnik Krzysztof Mrozek z trenerem Markiem Cieślakiem. Termin spotkania nie jest przypadkowy – po zamknięciu okienka transferowego. Już wiadomo, kto pojedzie w barwach rybnickiej drużyny. Teraz trener Cieślak musi zdecydować – podejmuje wyzwanie i kontynuuje swoja misje w klubie z ulicy Gliwickiej, czy zrobi krok w tył i prezes Mrozek będzie musiał szukać nowego szkoleniowca?

ROW skompletował zespół. W porównaniu z zakończonym sezonem nie ma w nim m. in. Michaela J. Jensena, Kacpra Gomólskiego, Wiktora Trofimowa, Rune Holty, Pontusa Aspgrena. Z dotychczasowego składu został Siergiej Łogaczow.

Czytaj więcej  Czy chodziło tylko o ten jeden punkt?

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Marek Cieślak musi zdecydować, czy podejmuje ryzyko

Większość zespołu stanowią nowi żużlowcy: Krystian Pieszczek, Patryk Wojdyło, Grzegorz Zengota, Andreas Lyager. “Zengi” i Lyager trafili do Rybnika z Polonii Bydgoszcz. Pieszczek startował w macierzystym klubie z Gdańska, natomiast Wojdyło bił się w finale 1.ligi z Arged Malesa Ostrovią Ostrów Wlkp. Kadra odpowiada możliwościom finansowym rybnickiego klubu. Prezes Mrozek zaznacza, że nie chce uczestniczyć w licytacji i przepłacaniu transferów – mierzy siły na zamiary.

Trener Cieślak nie rezygnuje, nie składa bron, ale wcześniej przed podjęciem decyzji, chce odbyć szczerą rozmowę z prezesem klubu. Cieślak na łamach portalu Głównej Komisji Sportu Żużlowego pokusił się o ocenę składu ROW i podzielił się swoimi przemyśleniami.

– To ryzykowny, ale ciekawy skład. Wiem, co mówię, bo z każdym z tych chłopaków pracowałem. Poza Wojdyłą, ale o nim wiem na tyle dużo, że mam na jego temat wyrobione zdanie – mówi trener Marek Cieślak. – Zacznę od tego, że to są delikatni zawodnicy, jak chodzi o psychikę. Żeby z nich wycisnąć więcej niż to, co ostatnio pokazywali, trzeba odpowiedniego podejścia, dużego wsparcia i zrozumienia. Jak im się narzuci wielką presję, to mogą być problemy. To nie przypadek, że taki Pieszczek przewracał się ostatnio często na pierwszym łuku. Na niego, Zengotę czy Lyagera nie można wskoczyć z kopytami. Oni są nieobliczalni, mogą im się przytrafić słabsze momenty, ale w takich sytuacjach trzeba stać za nimi murem.

Reklama

Czy ROW w nowym składzie personalnym stać na walkę o miejsce w ekstralidze? Cieślak nie owija w bawełnę, jasno stawia sprawę.

– Nie wiem, czy ten skład gwarantuje walkę o awans. Ja bym raczej powiedział, że można z nimi powalczyć o czwórkę. Wszystko zależy od tego, jak trafią z formą. Tam są rezerwy. Weźmy takiego Wojdyłę. To dobry, szybki chłopak. Taki pistolet. On może fajnie jeździć, lepiej niż w Krośnie – uważa Marek Cieślak.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...