Strona główna Aktualności Kacper Gomólski: Jestem porządnym człowiekiem, nie da się mnie kupić

Kacper Gomólski: Jestem porządnym człowiekiem, nie da się mnie kupić

-

Rozmowa z Kacprem Gomólskim – zawodnikiem ROW Rybnik

Zaskoczony tym co się stało w ostatnich dniach?

Reklama

Dostałem propozycję korupcyjną, którą postanowiłem upublicznić. Ofertę dostałem już jakiś czas temu. Ale wtedy po prostu „olałem” ten temat, bo doszedłem do wniosku, że sprawą zajmie się policja. Ala ta osoba nie dawała mi spokoju. Dostawałem od niego wyzwiska i uznałem, że mam wystarczające dowody, zrobiłem zdjęcia tych wiadomości, które mam i trzeba ponieść konsekwencje jak się robi takie rzeczy.

Czytaj więcej  Marek Cieślak: „Niczego nie można obiecać”. Jest aż tak źle?

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Kacper Gomólski (z lewej) dostałem propozycję korupcyjną

Nieznany użytkownik wysłał ci wiadomość i próbował nakłonić go „odpuszczenia” meczu. Tak, żebyś zdobył mało punktów. On chciał na to postawić u bukmachera 100 tysięcy złotych, a później zgarnąć dużą sumę. Proponował ci ile? 30 tysięcy złotych za słaby występ w meczu?

Tak, ale to kompletnie bez znaczenia. Dla mnie, w życiu jest coś ważniejszego niż pieniądze. One są zapłatą za pracę, ale nie mogą decydować o wszystkim. Ważniejsze, żeby być przez cały czas człowiekiem i móc później śmiało spojrzeć ludziom w oczy. Ja nie wiem w ogóle, czy nazwałbym to korupcją, bo ten chłopak chyba sam jest teraz w szoku, widząc co się dzieje. Ale za głupotę trzeba ponieść konsekwencje.

Pytanie ilu żużlowców, poza tobą, takie oferty dostało, albo dostaje…

Tego nie wiem. Ja już miałem drugą taką ofertę i druga została odrzucona. Nie wiem, czy ludzie, którzy proponują takie rzeczy, są aż tak głupi, czy jak to inaczej nazwać. Zapewniam kolejnych zainteresowanych, że mnie się nie da przekupić, za żadnego skarby. Jestem porządnym człowiekiem, tak mnie wychowali rodzice i nic się nie zmieniło.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...