More
    Strona głównaAktualnościArged Malesa Ostrów: takiego kompletu nikt się nie spodziewał

    Arged Malesa Ostrów: takiego kompletu nikt się nie spodziewał

    -

    Arged Malesa Ostrów w ostatnich dwóch spotkaniach PGE Ekstraligi pokazała się z dobrej strony, ale nie zdołała zdobyć choćby punktu do ligowej tabeli. Powtórzyła tym samym wynik… Ostrovii z 1989 roku: komplet porażek w sezonie.

    33 lata temu w najwyższej klasie rozgrywkowej brało udział dziesięć zespołów. Zespół z Ostrowa zakończył wówczas rywalizację z kompletem porażek, mając aż 679 ujemnych małych punktów. Później z kolei też nie było kolorowo. W 1998 roku Iskra Ostrów wygrała zaledwie jeden mecz ligowy, także spadając z hukiem z elity.

    Czytaj więcej  Sparing z Anglikami w terminarzu Unii Leszno

    Do sezonu 2022 Arged Malesa Ostrów przystępowała jako beniaminek. Już przed rozpoczęciem rozgrywek drużyna prowadzona przez Mariusza Staszewskiego była skazywana na pożarcie. Niewielu jednak myślało, że ostrowianie zakończą kampanię bez zwycięstwa.

    Mariusz Staszewski
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Już przed rozpoczęciem rozgrywek drużyna prowadzona przez Mariusza Staszewskiego była skazywana na pożarcie

    W ostatnich dwóch spotkaniach ostrowianie zdobywali po 43 punkty. Zostawili po sobie dobre wrażenie, ale za to „oczek” do ligowej tabeli nikt nie przypisuje.

    Czytaj więcej  Mariusz Staszewski: „Tor w Ostrowie jest w opłakanym stanie”

    Szkoda, że tak kończy się przygoda Arged Malesy z PGE Ekstraligą. Nawet, gdy w XXI wieku były zespoły pełniące rolę outsidera w najwyższej klasie rozgrywkowej, to potrafiły zdobywać co najmniej dwa punkty w tabeli. Drużyna Mariusza Staszewskiego jest zatem pierwszą od 2001 roku, która zakończyła rozgrywki z kompletem porażek.

    Reklama

    Teraz przed ostrowianami walka o szybki powrót do PGE Ekstraligi. Już teraz można przypuszczać, że Arged Malesa nie będzie na straconej pozycji w walce o awans.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...