Strona główna Aktualności Menadżer Jana Kvecha: „Musieliśmy wracać, bo Jan będzie potrzebny”

Menadżer Jana Kvecha: „Musieliśmy wracać, bo Jan będzie potrzebny”

-

Rozmowa z Filipem Siterą – menadżerem Jana Kvecha.

Jan Kvech miał tylko dwie opcje na nowy sezon? Krosno i Zielona Góra?

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Filip Sitera

Tak naprawdę to Janek miał jedną opcję i bardzo chciał dalej startować w Krośnie. Wszystko było już ustalone z Wilkami i byliśmy przekonani, że podpiszemy tu trzyletni kontrakt. Nagle dowiedzieliśmy się, że mamy wracać do Falubazu, bo tam Jan będzie potrzebny w przyszłym sezonie. Nie mamy na to wpływu, bo przecież on ma cały czas ważny kontrakt w Zielonej Górze.

Ale poza tymi dwoma klubami, jakieś inne propozycje były?

Były. Dostaliśmy kilka telefonów z różnych polskich klubów. Janek naprawdę miałby w czym wybierać, ale on był już zdecydowany. Myślę, że chociaż nie startował w całym sezonie, to pokazał działaczom innych klubów, że to będzie dobra opcja na zawodnika U-24. Tylko my wszystkim mówiliśmy, że zostajemy w Krośnie … Po co komuś mydlić oczy i zawracać głowę jakimiś obietnicami, jak wszystko było już dogadane i ustalone. Brał pod uwagę tylko to, Ale nie ma wcale końca świata. Wracamy do bardzo mocnego klubu, z którym Janek będzie chciał wjechać do Ekstraligi.

Czytaj więcej  Kryzys w Opolu? Odszedł trener, a żaden z zawodników nie ma ważnego kontraktu

Wiem, że to teraz trudne pytanie. Kto ma mocniejszy skład? Falubaz Zielona Góra, czy Wilki Krosno?

(cisza). Zielona Góra jest faworytem rozgrywek i nie mówię tak, bo my jesteśmy w tym klubie. Jak się patrzy na składy to chyba Falubaz wygląda najlepiej. Jest Max Fricke, który w Grand Prix pokazywał się z bardzo dobrej strony, czy Piotr Protasiewicz i Krzysztof Buczkowski, którzy niedawno zdobywali punkty w Ekstralidze i wygrywali z najlepszymi zawodnikami na świecie. Na papierze Falubaz jest faworytem I ligi.

Reklama

Ciekawe czy mówiłbyś tak miesiąc temu, kiedy byliście w Krośnie?

(śmiech). Mówiłbym tak samo. W Krośnie brakowało w tym roku juniorów. Dużo punktów klub przez to tracił, chociaż i tak pięciu seniorów wystarczyło, żeby dojechać do finału play off. Teraz jak działacze ściągnęli nowych młodzieżowców, to ten skład jest mocniejszy. Nie wiadomo jak sobie będą radzić na tym krośnieńskim torze, ale myślę, że gorzej już było to nie będzie.

Reklama

Must Read

Dzisiaj “Żużel” w TV. Ale go nie polecamy

Dzisiaj wieczorem telewizja Canal+ proponuje film "Żużel". Wcześniej był on wyświetlany w kinie. Kto z Państwa jeszcze go nie obejrzał, dzisiaj ma taką okazję...