More
    Strona głównaAktualnościMinął termin a Unia Leszno wciąż czeka na decyzję i punkty. Może...

    Minął termin a Unia Leszno wciąż czeka na decyzję i punkty. Może nasze zdjęcia pomogą?

    -

    W czym tkwi problem? Że Fogo Unia Leszno zaraz po meczu nie złożyła oficjalnego protestu? Wciąż nie doczekaliśmy się decyzji władz Ekstraligi Żużlowej spółka z o.o. w temacie rozstrzygnięcia meczu leszczyńskich Byków z Moje Bermudy Stalą Gorzów. Już dawno minęło regulaminowe 14 dni – tyle czasu miała EŻ na zajęcie stanowiska.

    Piotra Pawlicki atakował

    W Lesznie mają nadzieję na weryfikacje wyniku meczu, który zakończył się remisem 45:45 i przyznanie im zwycięstwa. W Gorzowie wręcz przeciwnie. Liczą na utrzymanie rezultatu z toru. Zamieszanie powstało w 15 biegu, gdy Piotr Pawlicki zderzył się z Szymonem Woźniakiem i ten drugi wylądował na torze. Do kolizji doszło na ostatnim okrążeniu, więc sędzia nie przerwał wyścigu, zaliczając wynik. Arbiter Artur Kuśmierz wykluczył Piotra Pawlickiego.

    -Uważam, że to Piotr Pawlicki był zawodnikiem atakującym i to on widział, że zawodnik w kasku żółtym składa się w łuk. Wchodził pod niego, przedłużył delikatnie prostą i uderzył w zawodnika w kasku żółtym. Jeżeli chodzi o decyzję wykluczającą, zgadzam się z sędzią. Winnym jest zawodnik w kasku niebieskim – mówił Leszek Demski, szef sędziów żużlowych, członek Głównej Komisji Sportu Żużlowego, gdy w Magazynie Żużlowym TV Canal+ poproszono go ocenę zdarzenia i decyzji arbitra.

    Ale wypadek to nie wszystko, co miało wpływ na kontrowersje związane z decyzja arbitra. Na ostatnim okrążeniu Bartosz Zmarzlik wyprzedził Janusza Kołodzieja i dojechał pierwszy do mety

    Janusz Kołodziej prowadził

    Unia Leszno Stal Gorzów upadek Szymona Woźniaka
    (fot. x2 Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Nasze zdjęcia nie pozostawiają wątpliwości jaka była kolejność zawodników w momencie zdarzenia

    – Po zdarzeniu zawodnik w kasku białym wyprzedził zawodnika w kasku czerwonym, czyli Bartek Zmarzlik wyprzedził Janusza Kołodzieja. Według regulaminu, jeżeli na ostatnim okrążeniu dojdzie do zdarzenia i wskutek tego zdarzenia zawodnik utraci pozycje – pytanie czy upadek jest utratą pozycji, a według mnie jest – to zalicza się wyniki biegu według kolejności, jaka miała miejsce w chwili zdarzenia. Nie jest ważne to, co działo się później – zaznaczył szef sędziów.

    I tutaj pojawiają się pytania. Na prowadzeniu w momencie wypadku znajdował się Kołodziej. Punkty za zwycięstwo dopisano Zmarzlikowi. Bój toczy się o dwa punkty meczowe dla Unii, albo o jeden dla Stali. Dzisiaj zadowoleni są gorzowianie. Czy tak już zostanie – co dalej?

    – Podmiot zarządzający rozgrywkami [Ekstraliga Żużlowa – dop. red.] ma 14 dni na zatwierdzenie lub zweryfikowanie wyniku meczu. Aby zweryfikować wynik muszą być wszystkie dokumenty, łącznie ze sprawozdaniem sędziego (…). Ja przedstawiłem, co jest w zapisach regulaminu. W mojej ocenie wynik tego meczu powinien być zatwierdzony tak, jak zawodnicy zajmowali pozycje w momencie zdarzenia – zakończył Leszek Demski.

    Reklama

    Jeśli władze rozgrywek zweryfikują wynik według opinii Demskiego, wówczas Fogo Unia leszno dopisze sobie dwa punkty, wygrywając 46:44. Jeśli EŻ nie zmieni wyniku, drużyny podzielą się punktami (45:45).

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Jakub Miśkowiak nadal jest w kadrze tego mało komu znanego klubu....

    Śląsk Świętochłowice nie jest jedynym klubem w Polsce, który nie startuje w ligowych rozgrywkach, a posiada swoich zawodników. WKM Wschowa jest klubem macierzystym Jakuba...