“Wilki” z Wittstock zgłosiły się do startów w polskiej II lidze w 2020 roku. MSC Wolfe Wittstock kompletuje drużynę, ale jak się okazuje, wielkich nazwisk w niej nie będzie.

Szef klubu i główny sponsor Frank Mauer postanowił siłę drużyny oprzeć na niemieckich żużlowcach. Najbardziej znane nazwisko w szeregach “Wilków” to Erik Riss, syn słynnego przed laty niemieckiego żużlowca Gerda Rissa. Erik ma na koncie dwa tytuły mistrzowskie w wyścigach na długim torze. Zawodnik jeszcze nie podpisał kontraktu z beniaminkiem polskiej II ligi, ale trwają negocjacje. Szansę w zespole z Wittstock dostaną również Ben Ernst,Steven Mauera i Tobias Busch.

Jednym z kandydatów do drużyny jest również Mirko Wolter i, tu niespodzianka, …Celina Liebmann. Kobieta w składzie Wilków może stanowić atrakcję, zwłaszcza dla miejscowych kibiców, bo w spotkaniach wyjazdowych władze klubu prawdopodobnie na nią nie postawią. Dziewczyna posiada zbyt małe doświadczenie.
Ernst (na zdjęciu) podobnie jak Riss miał okazję poznać polskie tory. Ben miał kontrakt z Orłem Łódź, natomiast w barwach Unii Leszno dostał szansę rywalizacji i drużynowych mistrzostwach Polski juniorów.

Frank Mauer chciałby pozyskać jednego lub dwóch zawodników spoza Niemiec. Ma już swoich kandydatów i przygotowuje się do rozmów.
Kierownictwo beniaminka zdaje sobie sprawę, że pierwszy rok w drugoligowej stawce polskich zespołów będzie wymagający. Pierwszy sezon ma stanowić swego rodzaju przetarcie. Działacze nie wyznaczają celów drużynie. Zapewniają, że kilka wygranych spotkań na swoim torze w pełni ich zadowoli.