Strona główna Aktualności Nigdy się nie poddaje i pokonuje wszystkie przeciwności losu. Sto lat „Mały”!

Nigdy się nie poddaje i pokonuje wszystkie przeciwności losu. Sto lat „Mały”!

-

W swojej karierze miał wiele kontuzji. Po jednej z nich groziła mu amputacja nogi. On jednak nigdy się nie poddaje. Zawsze wracał na tor silniejszy. Odniósł sporo sukcesów i nie zamierza się zatrzymywać. Do pełni sportowego szczęścia brakuje mu niewiele. Jarosław Hampel kończy 39 lat.

Rok 2000. Jarosław Hampel w wieku 18 lat debiutuje w rywalizacji o indywidualne mistrzostwo świata. Podczas Grand Prix Europy w Bydgoszczy pokazuje się z bardzo dobrej strony. Startując z dziką kartą zdobywa 7 punktów. Eksperci twierdzą, że to naturalny następca Tomasza Golloba. Jak pokazuje przyszłość, nie mylą się w swoich przewidywaniach.

Czytaj więcej  Maksymilian Bogdanowicz: szwedzka odsiecz stalowej armii? Raczej nie

Hampel z miejsca stał się bardzo ważną postacią w światowym żużlu, choć na początku jako stały uczestnik Grand Prix nie zdobywał medali. W 2007 roku wypadł z rywalizacji o mistrzostwo świata, po tym, jak doznał groźnej kontuzji obojczyka. Na sezon 2008 nie otrzymał stałej dzikiej karty.

Jarosław Hampel kończy dzisiaj 39 lat – wszystkiego najlepszego!

W 2010 roku „Mały” pokazał jednak wielki charakter i udowodnił, że jest wspaniałym zawodnikiem. Przez wiele rund toczył zaciętą batalię z Tomaszem Gollobem o prymat w światowym żużlu. Ostatecznie Gollob wywalczył tytuł mistrzowski, a Hampel wicemistrzostwo świata.

Następne lata to kolejne pasmo sukcesów w Grand Prix. W 2011 roku Hampel wywalczył brąz, a dwa lata później srebro. W 2012 roku podczas jednego z turniejów złamał nogę i wrócił do rywalizacji dopiero pod koniec sezonu. Jednocześnie wtedy skończyła się w jego życiu pewna era. Zamienił w polskiej lidze Unię Leszno na Falubaz Zielona Góra. W leszczyńskim zespole jeździł przez sześć lat.

Czytaj więcej  Żużlowy Mikołaj

Niestety groźne kontuzje nie omijały wychowanka Polonii Piła. W czerwcu 2015 roku podczas półfinału Drużynowego Pucharu Świata w Gnieźnie z całym impetem wsunął się pod bandę. Doznał wieloodłamowego złamania trzonu kości udowej prawej nogi. Hampelowi groziła amputacji i widmo zakończenia kariery.

Czternaście miesięcy później wrócił na tor w meczu ligowym i jeszcze w sezonie 2016 zdążył odjechać pięć meczów. Zatem po raz kolejny utytułowany żużlowiec pokonał przeciwności losu. Kontuzje z pewnością jednak przeszkodziły Hampelowi w zdobyciu złotego medalu indywidualnych mistrzostw świata. Można się zastanawiać, co by było, gdyby nie uraz z 2015 roku. Prawda jest jednak taka, że od tamtego czasu nie widzimy utytułowanego żużlowca w Grand Prix.

Reklama

„Mały” cieszy nas jednak swoją jazdą w polskiej lidze. Przez wiele lat był liderem swoich drużyn. Obecnie bardzo dobrze spisuje się w barwach Motoru Lublin.

Z okazji 39. urodzin życzymy Jarosławowi Hampelowi, aby omijały go kontuzje i żeby miał okazję jeszcze powalczyć o mistrzostwo świata.

Reklama


Must Read

Nowy sternik, nowy etap, nowe rozdanie

Selekcjoner reprezentacji Polski Rafał Dobrucki w tym tygodniu sprawdzi formę najlepszych polskich żużlowców. Wiadomo, że jeden czy dwa treningi niczego nie zmienią, ale przede...

Dwaj kosmici Sparty