Były żużlowiec Falubazu Zielona Góra, Unii Leszno, Stali Rzeszów i Polonii Piła nie ma wątpliwości, co do nowości regulaminowej w postaci obowiązkowych startów i posiadania w ligowej drużynie zawodnika do lat 24. Wymienia plusy i minusy nowej propozycji.
Plus, że zyska 1 liga. Zawodnicy, którzy mieli kłopot z kontynuowaniem startów w PGE Ekstralidze zostali przejęci przez pierwszoligowców. Prezesi klubów 1 ligi przyjęli ich z otwartymi ramionami i do tego jeszcze dobrze zapłacili.
Jan Krzystyniak widzi plusy i minusy nowego zapisu w regulaminie (fot. Magazyn Żużel)
- O ile poziom 1 ligi wzrośnie, to poziom PGE Ekstraligi spadnie - uważa Jan Krzystyniak, analizujący dla "MŻ" wprowadzenie obowiązkowych startów zawodnika U24 w lidze. - Jeśli junior do lat 21 nie nauczy się ścigać na żużlu, to niewiele mu pomoże miejsce w drużynie na pozycji U24.
-To jest analogiczna sytuacja, jak ucznia w szkole. Pewnych rzeczy uczy się w odpowiednim wieku. Tworzenie nowego miejsca pracy w lidze wygląda sztucznie. Żużlowiec U24 zabierze miejsce w drużynie zawodnikowi, który jest lepszy od niego i gwarantuje lepszy wynik sportowy i ściganie na wyższym poziomie.
Krzystyniak zauważa jeszcze jedną ważną rzecz. Jego zdaniem, kolejne zmiany w regulaminie tworzą mętlik w głowach kibiców. Za dużo jest zapisów, nakazów itp. I apeluje do decydentów, żeby słuchali głosu kibiców, bo to dla nich są żużlowe widowiska, a nie dla działaczy tworzących regulaminy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz