Strona główna Ekstraliga Prezes Murawski: Staram się nigdy nie oceniać sędziów, ale teraz nie mogę...

Prezes Murawski: Staram się nigdy nie oceniać sędziów, ale teraz nie mogę się powstrzymać!

-

Autor zdjęcia:fot. GKM Grudziądz

Rozmowa z Marcinem Murawskim – prezesem ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz

Tuż po meczu z Apatorem Toruń spotkał się pan z trenerem Januszem Ślączką. Jaki efekt?

Wiemy, że szansa na utrzymanie w Ekstralidze nadal jest, ale wiemy też, że teraz nie wszystko zależy już tylko od nas. Wydaje mi się, że Toruń na dobre już odpadł z tych gorących rozważań o utrzymaniu. Zostajemy my i zostaje Falubaz Zielona Góra. Będziemy patrzeć nerwowo na mecz 1 sierpnia, czyli mecz Falubaz Zielona Góra – Unia Leszno. Tam zapadną bardzo ważne dla nas rozstrzygnięcia. Jeśli będzie po naszej myśli, czyli Falubaz nie zdobędzie punktów, to z kolei wszystko się rozstrzygnie 20 sierpnia w Grudziądzu. Nasz mecz z Włókniarzem Częstochowa to będzie spotkanie o być, albo nie być. Nic innego nie może się już wydarzyć.

Niektórzy mówią, że tor w Grudziądzu był bardzo wymagający. Takie było zalecenie komisarza?

Wymagający?! Ale ja się z tym nie zgadzam. Nie uważam, żeby to był wymagający tor, jak niektórzy sugerują. Przecież Denis Zieliński radził sobie na nim dobrze, a zaliczył upadek, wcale nie dlatego, że był zły tor, tylko to był jego błąd. Denis zdjął nogę z haka i nie wjechał w żadną dziurę, tylko po prostu złapał przyczepność. Takie rzeczy w żużlu się zdarzają. Ten tor był twardy, ubity, ale zgodny z regulaminem. W tych dniach poprzedzających mecz, były w Grudziądzu opady deszczu, ale ja bym tu nie zrzucał winy na wymagający tor. Uwag nikt nie zgłaszał.

Czytaj więcej  Lista (nie)obecności. Pierwsi pechowcy otworzyli sezon

(fot. GKM Grudziądz) Prezes ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz Marcin Murawski

Kenneth Bjerre został słusznie wykluczony?

(cisza). Nie robię tego. Staram się nigdy nie oceniać i nie komentować decyzji sędziów, ale teraz nie mogę się powstrzymać! Zarówno ja, jak i osoby, które dokładnie widziały moment upadku są tego samego zdania. Byliśmy w szoku, bo tak naprawdę wszyscy brali pod uwagę, że wykluczony będzie albo kask czerwony (Nicki Pedersen), albo biały (Jack Holder). Ale Bjerre?! Kenneth jechał swoim torem, był drugi, był mijany i nic nie zrobił, żeby wykluczyć, bo z powtórki. Nie zrobił żadnego ruchu w lewo, czy w prawo, aby przyczynić się do czyjegoś upadku. Jestem bardzo mocno zdziwiony taką decyzją.

No to zapowiadają się panu niezłe wakacje…

Nie chcę nawet o tym myśleć, tylko skupiamy się na ciężkiej pracy. To będą bardzo ważne tygodnie dla całego Grudziądza. Zapewniam, że nikt tu nie planuje odpoczynku i rodzinnych wypadów. My mamy jeszcze trzy mecze, w tym dwa wyjazdowe. Jesteśmy realistami. Nie będę opowiadał, że jedziemy powygrywać w Lesznie i w Lublinie. Pojedziemy tam pewnie przygotować się solidnie pod kątem ostatniej kolejki i spotkania z Włókniarzem Częstochowa. Nie wiem, może Janusz Ślączka zechce sprawdzić Pawła Miesiąca i jeszcze inaczej ten skład zestawić. Ale to już tylko jego decyzja. Na pewno na mecz z Włókniarzem pojedziemy na 200%. Obyśmy tylko mieli jeszcze szansę na utrzymanie, ale w tej chwili to już nie zależy tylko od nas.

Reklama

W jakim stanie jest Nicki Pedersen?

Biorąc pod uwagę, jak makabrycznie wyglądał ten jego wypadek, to można tylko odetchnąć. Zakończyło się to wszystko dosyć szczęśliwie. Jeszcze w czasie kiedy trwał mecz, Nicki miał zrobiony rezonans. Nie wykazał żadnych złamań, ani poważnych urazów. Duńczyk jest na pewno bardzo mocno potłuczony, ale to nie dziwi po takim potężnym uderzeniu. To i tak cud, że nie skończyło się na złamaniach. Odczuwa wielki ból, szczególnie w okolicach karku i pleców i musi teraz dochodzić do siebie. Największym problemem była utrata przytomności po tym upadku, bo Nicki nie pamięta nic co się stało.

Dużo gorzej wygląda sytuacja z Denisem Zielińskim.

Zdecydowanie. Denis prawdopodobnie zakończył właśnie sezon 2021. Niestety. Ma złamania kości przedramienia z przemieszczeniem. Jeszcze dziś przechodzi operację. Dodatkowo ma też złamane dwa żebra. Tutaj, ten jego upadek skończył się dużo bardziej pechowo.

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

Osłabiony GKM przyjeżdża do Leszna

W Lesznie bardziej żyją karami, jakie spadły na trenera Piotra Barona i toromistrza Jana Chorosia (pokłosie przygotowania toru na Fogo Unia - Betard Sparta),...