Jak wakacje to tylko w Australii. Z takiego założenia wychodzi Szymon Szlauderbach z Fogo Unii Leszno. Zawodnik drużynowego mistrza Polski postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym i poleciał na Antypody. W Australii ma czas na odpoczynek i treningi. W Mildurze terminuje u Leigha Adamsa.

Najlepszy stranieri w historii leszczyńskiej Unii zajmuje się szkoleniem młodzieży. Jego podopieczni nie tylko trenują, ale również startują w zawodach. Do tej grupy dołączył Szlauderbach i jak mówią młodzi australijscy żużlowcy: na pewno nie będzie żałował. Zamiast na siłę szukać wypoczynku w Polsce lub w Europie, skorzysta z gościnności Australijczyków. W Mildurze ma słońce, motocykl i tor żużlowy. Jak się okazuje, nic więcej do szczęścia mu nie jest potrzebne.

Do wyjazdu Polaka na australijski kontynent doszło dzięki pomocy Jaimona Lidseya. Obaj zawodnicy są przyjaciółmi. “Jaymo” zabrał kolegę do siebie. Szlauderbach chętnie skorzystał z zaproszenia i ma nadzieję, że wydłużenie sezonu żużlowego pomoże mu w przygotowaniu się do przyszłorocznych startów.

Szymon w 2020 r. ma być podstawowym juniorem w składzie leszczyńskich Byków. Razem z Dominikiem Kuberą (Bartosz Smektała w tym roku kończy wiek juniora) mają nie tylko stanowić o sile formacji juniorskiej drużynowego mistrza Polski, ale też siać postrach wśród swoich rówieśników w szeregach rywali.

Szymon Szlauderbach i Leigh Adams
fot.Unia Leszno