Strona główna Aktualności Włókniarz Częstochowa: Lwy ryczą coraz głośniej! Co za forma!

Włókniarz Częstochowa: Lwy ryczą coraz głośniej! Co za forma!

-

Reklama

Dwa mecze i dwa zwycięstwa – taki jest bilans Włókniarza Częstochowa w sezonie 2020. Jednak styl w jakim „Lwy” wygrywają swoje spotkania, przyprawia o zawrót głowy. Częstochowianie są mocnym kandydatem do zagrożenia Unii Leszno w zdobyciu mistrzowskiego tytułu.

O ile zwycięstwo 53:37 na własnym torze z GKM-em Grudziądz było imponujące, to wyjazdowe zwycięstwo z Falubazem Zielona Góra było totalną demolką. Wynik 59:31 dla Włókniarza ewidentnie pokazuje, że ten zespół jedzie w tym roku o złoto.

Podstawą świetnych wyników Częstochowian w tym sezonie jest bardzo dobra jazda trójki liderów: Jason Doyle, Fredrik Lindgren, Leon Madsen. Zagraniczne trio w ostatnim meczu w Zielonej Górze wywalczyło 37 punktów, nie licząc bonusów. To niewiarygodne, ale ich dorobek był większy niż wszystkich zawodników Falubazu.

Włókniarz ma jednak jeszcze inne asy w rękawie. Jest nią druga linia zespołu, czyli Paweł Przedpełski i Rune Holta. Obaj panowie bardzo dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków i dowożą do mety niezwykle cenne punkty. W poniedziałkowym spotkaniu z Falubazem Przedpełski otarł się nawet o dwucyfrówkę. Holta natomiast zakończył mecz z dorobkiem 5 punktów i bonusa, a stać go na jeszcze lepsze rezultaty.

Leon Madsen i Fredrik Lindgren, dwa waleczne Lwy (fot. Magazyn Żużel)

Juniorzy też zachwycają

Bardzo mocni liderzy i solidna druga linia to nie koniec mocnych punktów „Lwów”. Swoją jazdą zachwycają także juniorzy. Jakub Miśkowiak i Mateusz Świdnicki wygrywają wyścigi młodzieżowe, a wielokrotnie napsuli krwi także seniorom.

W szczególności sztab trenerski i kibice Włókniarza mogą być dumni z Mateusza Świdnickiego. Na razie ten 19-letni zawodnik jest objawieniem sezonu. Dotychczas odjechał 6 wyścigów i tylko raz przyjechał na metę ostatni. Trzeba przyznać, że Świdnicki pod okiem trenera młodzieży – Sławomira Drabika zrobił ogromny postęp i jego sylwetka na motocyklu prezentuje się bardzo dobrze.

Na tę chwilę skład Włókniarza wygląda wspaniale. Nikt z podopiecznych trenera Marka Cieślaka nie zawodzi, a to dobrze wróży w walce o mistrzostwo Polski.

W następnej kolejce Włókniarz Częstochowa zmierzy się na własnym torze ze Spartą Wrocław. Mecz zapowiada się ekscytująco, ale w przy obecnej dyspozycji zdecydowanym faworytem wydają się gospodarze.

Musisz przeczytać

Tomasz Gollob: do Bydgoszczy wracają duże imprezy

Tomasz Gollob pojawił się na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji mistrzostw Europy SEC. Odbędą się one 8 lipca w grodzie nad Brdą. Gollob to...