Strona główna Aktualności Wracamy do sprawy! Pod Jasna Górą drogi się rozeszły

Wracamy do sprawy! Pod Jasna Górą drogi się rozeszły

-

W Częstochowie już od pewnego czasu nie wszyscy grali na tę samą nutę. Czara goryczy się przelała. I to w takim momencie!

Reklama

Trener Marek Cieślak przez lata był uznawany za jednego z najlepszych specjalistów od przygotowywania nawierzchni toru. Teraz z tego powodu, czyli sporu o tor, stracił pracę.

Czytaj więcej  Częstochowskie Lwy. W stadzie raźniej

Cieślak w piątek rano złożył rezygnacje z funkcji trenera Eltrox Włókniarza Częstochowa. Poszło o przygotowanie toru na mecz z Moje Bermudy Stalą Gorzów. Sprawę próbował ratować i wziął w swoje ręce prezes klubu Michał Świącik, ale ostatecznie mecz się nie odbył. Kulisy rezygnacji z pracy zdradził sam zainteresowany – trener Marek Cieślak.

Prezes Włókniarza Michał Świącik i były (?) trener Marek Cieślak (fot. Magazyn Żużel)

– Ubolewam nad tym co się stało, gdyż Włókniarz to mój klub, z którym związany jestem od 16. roku życia. Nie mogłem brać odpowiedzialności za przygotowanie toru, gdyż nie brałem udziału pracach na stadionie. Tor przygotowywał toromistrz pod nadzorem prezesa klubu. Rozkładam ręce i nie wiem co powiedzieć. Nie tak to miało wszystko wyglądać – mówi załamany trener Marek Cieślak.

Czytaj więcej  Angielskie przygody Marka Cieślaka

Czytaj więcej  Marek Cieślak, czyli angielski mistrz. Część II

Zawodnicy biegali

Prawda jest taka, że zawodnicy wymuszali na decydentach różne opcje przygotowania nawierzchni. jednemu pasowało, żeby tor był przyczepny, inny żeby był twardy. Jak jeden nie mógł załatwić tematu z trenerem, to biegł do prezesa. W końcu prezes wziął się za nawierzchnię częstochowskiego owalu. Wyszło jak wyszło. Trener uniósł się honorem. Mecz się nie odbył. Co dalej? Włókniarz stoi przed drzwiami do play off. Wejdzie i czy mu je zatrzasną przed nosem – także na skutek wewnętrznych nieporozumień.

Prezes Michał Świącik zapowiedział, że w najbliższych dnia odsłoni kulisy – sprawy się nawarstwiały i podobno absencja Cieślaka nie była spowodowana źle przygotowanym torem. Inna sprawa, że deszcz padał w Częstochowie we wtorek i środę. Organizator miał więc cały czwartek i piątek, by tor doprowadzić do porządku i przygotować na mecz ze Stalą Gorzów.

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

W Łodzi będzie trzęsienie ziemi?

Rozmowa z Norbertem Kościuchem – zawodnikiem Orła ŁódźSukcesu w Łodzi nie było. Może być trzęsienie ziemi…Może tak być. Naprawdę może tak być. Znając prezesa...