Strona głównaAktualnościTai Woffinden znowu zaskoczył. Skąd ten wybór?

Tai Woffinden znowu zaskoczył. Skąd ten wybór?

-

„Tajski” potrafi zaskakiwać i zwykle czyni to w dobrej sprawie. Raz organizuje akcję charytatywną lub włącza się w pomoc potrzebującym, innym razem przygotuje nagrodę dla kibica lub zwyczajnie coś przekaże, by sprawić komuś radość, satysfakcję. Teraz Tai Woffinden (Betard Sparta Wrocław) znowu zaskoczył, wybierając starty w lidze – uwaga! – duńskiej.

Jednocześnie podziękował za propozycje kontraktów z Anglii i Szwecji. Mimo że liga szwedzka jest dużo wyżej notowana i na wyższym poziomie, niż duńska.

Tai Woffinden podpisał kontrakt z duńskim klubem Esbjerg Vikings. Brytyjczyk odrzucił oferty z dwóch klubów szwedzkich i z angielskiego Belle Vue Manchestser. Być może o przeprowadzce do Esbjerg zdecydował jeden ważny czynnik, gdyż to właśnie w Esbjerg w tym roku odbędzie się finał „Speedway of Nations”. „Tajski” do tego czasu na pewno dobrze pozna tor, znajdzie najlepsze ścieżki i ustawienia swoich motocykli.

Czytaj więcej  Tomasz Bajerski na jednym kole jak za dawnych lat
(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) W tym sezonie Tai Woffinden reprezentować będzie barwy Betard Sparty Wrocław i duńskiego klubu Esbjerg Vikings

– Nie mogę się doczekać swoich występów w Danii w tym roku. Jest to liga, w której zawsze chciałem jeździć, ale nigdy nie byłem w stanie tego zrobić z powodu braku czasu. Drużyna na pewno ma wielkie plany, cieszę się, że będę ich częścią. Nie mogę się doczekać na rozpoczęcie współpracy z klubem i resztą zawodników. Zobaczymy, co uda nam się wspólnie osiągnąć. W zespole jest na pewno wiele ciekawych talentów, a ja bardzo lubię pracować z młodszymi zawodnikami, którzy lubią się uczyć – informuje Tai Woffinden.

Reklama

Woffinden wybierając starty w Danii zakończył temat zawierania kontraktów z klubami w sezonie 2022. Wiadomo, że żużlowiec startujący w PGE Ekstralidze może ścigać się dodatkowo tylko w jednej lidze. „Tajski” wybrał ligę duńską.

Reklama
- Advertisment -

Must Read

Po bolesnym laniu pomoże „Diabłom”?

Niemiecki pierwszoligowiec z Landshut przegrał w Gnieźnie różnicą aż 14 punktów. Dotkliwa porażka zabolała. Jak się okazało, był to ostatni dzwonek na ratowanie sytuacji....